niedziela, 31 lipca 2011

Let's do it ! LONDON !



Pewnie, gdy to czytacie siedzę w samolocie do Londynu. Na tą podróż czekałam okrągłe 6 lat. W reszcie, po kilku latach moja siostra znalazła dla mnie trochę więcej czasu. Najpierw, gdy była w collegu nie mogłam jej odwiedzić, bo mieszkała w akademiku. Potem na studiach miała za dużo nauki, brak czasu. Teraz kończy studia, mieszka z chłopakiem w własnym mieszkaniu w centrum Londynu. Wszystko dobrze się zapowiada. Lecę tylko na 10 dni, ale mam zamiar naprawdę dużo zobaczyć. Muzea, parki, galerie i oczywiście centra handlowe na czele z Oxford Street. Jadę z praktycznie pustą walizką, bo potrzebne rzeczy mogę pożyczyć od siostry a poza tym gdzieś musze zmieścić te wszystkie rzeczy, które mam zamiar tam kupić. Mam ogromną szansę zobaczenia Londynu od tej innej strony, nie od strony turysty. Jestem bardzo podekscytowana tym wyjazdem. Wracam 10 sierpnia z dużą dawką zdjęć i wspaniałych wspomnień;) Miłych wakacji!










sobota, 16 lipca 2011

Odliczanie!

Nie wierzę, ze już za tydzień jadę w Biesy! Nie mogę się doczekać wschodów słońca, bieszczadzkiego nieba i przepysznych naleśników na Wetlinie. Wiem, ze to jeszcze tydzień, ale ja już jestem spakowana! Nigdy nie brałam tylko 5 bluzek na wyjazd! Jestem ograniczona wagowo( taa, wagowo to ja będę ograniczona, jak będę wracała z Londynu!) ponieważ przez tydzień będę chodziła po górach z plecakiem trekingowym. Będzie ciężko, ale jak nie ja, to kto da radę?!Jeszcze weselej mi się robi, gdy pomyślę o tym, ze po powrocie z Biesów jadę do Londynu! Ach Oxford Street, chińskie żarcie i W&K na każdym kroku ;) Nie mogę się doczekać!

Ostatnio byłam na spotkaniu z przyjaciółka, której nie widziałam masę czasu. oczywiście po pysznej kawie był małe zakupy. Małe-ale udane.

Szalik i bluzka są z Vero Mody. Szalik był przeceniony z 50 zł na 15 zł i tak podobał się mojej mamie, ze musiałam jechać jeszcze raz do portu i kupić jej taki sam.
Koszulka również przeceniona, z 50 zł na 10 zł.

Polecam zapisanie się do klubu Vero Mody ;) Co jakiś czas dostajecie specjalne oferty oraz 25% na nową kolekcje;)


Bluza pochodzi z Cropp Town. Nie lubię tego sklepu i nie byłam w nim od ok.3 lat. Niestety brak bluzy z kapturem na ekspres i zbliżające się Bieszczady zmusiły mnie do odwiedzenia najbliższego centrum( Echo!) i poszukania czegoś. W Reserved nic ładnego nie znalazłam a ta bluza była na promocji z 130 zł na 40 zł. Nie jest typowo dresowa, powiedziałabym nawet, ze całkiem ładna;) Okulary dostrzegłam, gdy już wychodziłam. Nakłoniła mnie niska cena(15 zł) oraz panterkowy motyw. Ech to już 7 okulary...


wtorek, 5 lipca 2011

Deszczowy lipiec...

Mimo tego, jak aktywnie spędzam czas od początku wakacji dopadła mnie już ta wakacyjna nuda. Na szczęście w czwartek mały wypad do Manufaktury i Cinema City a z piątku na sobotę impreza ze znajomymi. Pozostaje mi tylko czekać do 25 lipca. Bo tak na prawdę dopiero od 25 lipca zaczynają się moje wakacje. Najpierw tydzień w Bieszczadach a potem 10 dni w Londynie.I tutaj mam do Was prośbę. Mogłybyście mi polecić jakieś miejsca i sklepy,które warto odwiedzić? Oczywiście, wszystkie informacje przekaże mi siostra, która tam mieszka, jednak wolałabym już teraz co nieco wiedzieć. A jak wyglądają Wasze wakacyjne plany?


Z tęsknoty za Hiszpanią zamieszczam masę zdjęć z ubiegłorocznych wakacji w Hiszpanii. Wszystkim odwiedzającym ten piękny kraj polecam Lloret de Mar. Dla mnie to taka mała Ibiza ;)

Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa, proszę nie kopiować.